Czy wiesz, czego naprawdę pragniesz? A może Twoje cele, marzenia i noworoczne postanowienia to tylko „szum” zainstalowany w głowie przez otoczenie?
Słuchaj na
Transkrypcja odcinka
Wstęp — chaos meksykańskiego targu
Wyobraź sobie wielki, zatłoczony targ w Meksyku. Tysiące ludzi handluje, krzyczy, negocjuje ceny i kłóci się jednocześnie. Otacza Cię wiele zapachów, różnych dźwięków. Panuje taki chaos, że nikt nikogo nie słyszy.
W książce „Cztery umowy”, którą przeczytałem jakiś czas temu, Don Miguel Ruiz opisuje starożytną koncepcję Tolteków zwaną mitote. Ruiz twierdzi, że dokładnie tak wygląda ludzki umysł. To nieustanny targ. Dialog twoich lęków, oczekiwań rodziców, powiadomień z mediów społecznościowych i presji społecznej. Mitote to mgła, przez którą nie widzisz, kim naprawdę jesteś. Żyjemy w wiecznym hałasie, myśląc, że to nasze własne myśli, a to tylko szum cudzych opinii.
Czym jest szum?
Czym właściwie jest szum? To chaos w umyśle. To przekonania wpojone przez otoczenie, wewnętrzny krytyk lub zewnętrzne manipulacje, które zacierają obraz tego, czego naprawdę chcemy.
Yuval Noah Harari miał świetną konkluzję w jednym z wywiadów, która idealnie rezonuje z koncepcją mitote. Mówiąc o wolnej woli, stwierdził:
„Jeżeli przez wolną wolę masz na myśli wolność do robienia rzeczy, których chcesz, to tak, ludzie mają wolną wolę. Ale jeżeli masz na myśli wybieranie tego, czego pragniesz, to nie, w takiej perspektywie nie jesteśmy wolni.” — Yuval Noah Harari
Mocno się z nim zgadzam. Otoczenie instaluje nam sporo pragnień — produktywność, sukces, więcej, szybciej. To często nie są nasze cele, ale szum kulturowy. Nagrywam to w styczniu, kiedy wielu z nas popada w noworoczne postanowienia. Na siłowniach są tłumy, które biegną — natomiast zgubią siebie i przestaną kontynuować te postanowienia już wkrótce, bo niekoniecznie sami doszli do tego, czego chcą, ale zebrali to z szumu, który ich otacza.
Perspektywa biznesu i danych
Zanim wrócimy do duchowości, chciałbym wrzucić perspektywę biznesową. W mojej biblioteczce ważne miejsce zajmuje Greg McKeown i jego „Esencjalista”. McKeown definiuje współczesny szum jako niedyscyplinowane dążenie do „więcej”. Jeśli Ruiz mówi o duchowym hałasie, to McKeown sprowadza to do kalendarza. Jeśli nie ustalisz priorytetów, szum zrobi to za ciebie.
Szum to nie tylko nasze wnętrze. To także dane. Tutaj z pomocą przychodzi Nate Silver i jego książka „Sygnał i szum”. Silver, zajmujący się prognozowaniem, definiuje szum jako losowość, emocje i medialny hype. W świecie nadmiaru danych mamy tendencję do mylenia korelacji z przyczynowością i przeceniania świeżych newsów kosztem długoterminowych trendów.
Ostatnio często powtarzanym prawem jest również tak zwane Prawo Lindy’ego, które odnosi się do tego, jakie książki warto czytać. Lindy zdefiniował, że najbardziej warte przeczytania książki to te, które mają już sporo lat — jeżeli wciąż dzisiaj mają zastosowanie, to znaczy że prawdy w nich zawarte są powtarzalne i przetrwały pewien czas.
Trzy porady Silvera
- Szukaj powtarzalności — jedna opinia to szum, feedback z wielu niezależnych źródeł to sygnał.
- Weryfikuj kompetencje źródła — czy ktoś opiera się na metodzie naukowej, czy na emocjach?
- Ignoruj pewność siebie — najgłośniejsi eksperci często mają najmniej racji, prawdziwy sygnał rzadko krzyczy.
Cztery umowy Ruiza
Ruiz w „Czterech umowach” podaje cztery zasady — cztery narzędzia walki z mitote:
- Bądź nieskazitelny w słowie. Mów prawdę, zwłaszcza do siebie. Słowa mają moc kreacji lub niszczenia. Bierz odpowiedzialność za to, co mówisz i co myślisz.
- Nie bierz niczego do siebie. Opinie innych to zazwyczaj projekcja ich własnego szumu, a nie prawda o tobie. Słowa, które słyszysz, są często lustrem nadawcy.
- Nie zakładaj niczego z góry. Zamiast czytać w myślach i tworzyć domysły — pytaj. To zabija szum komunikacyjny.
- Rób wszystko najlepiej jak potrafisz. Nie chodzi o perfekcjonizm, chodzi o uczciwe zaangażowanie tu i teraz, bez biczowania się za przeszłość.
Vipassana — radio wyłączone
Dla mnie osobiście punktem zwrotnym w walce z szumem była Vipassana. 10 dni całkowitej ciszy i medytacji. Trudno opisać słowami efekt tego detoksu, ale to było jak fizyczne wyłączenie radia, które grało w mojej głowie od lat. Wpływ był tak fundamentalny, że w kwietniu wracam tam ponownie.
Podsumowując: szum to złodziej. Kradnie twoją uwagę, a uwaga to twoje życie. Niezależnie od tego, czy spojrzysz na to przez pryzmat Tolteków czy analityka danych, wniosek jest jeden — większość myśli w naszych głowach i większość informacji w naszym feedzie to nie jesteśmy my, to tylko zakłócenia na linii.
Atomic Action — dieta niskoszumowa
Małe wyzwanie na ten tydzień: spróbuj zastosować dietę niskoszumową. Wybierz jedną czynność — spacer, jazdę do pracy albo zmywanie naczyń — i zrób ją w całkowitej ciszy. Bez podcastu (również bez tego), bez muzyki, bez telefonu. Pozwól sobie na nudę. Zobacz, co wypłynie, gdy wyłączysz zewnętrzny chaos.
📚 Książki z odcinka
- „Cztery umowy”
Starożytna koncepcja Tolteków — mitote, czyli chaos w umyśle, i cztery zasady walki z nim.
- „Esencjalista”
Niedyscyplinowane dążenie do „więcej” jako współczesny szum. Jeśli sam nie ustalisz priorytetów — szum zrobi to za Ciebie.
- „Sygnał i szum”
Statystyk i prognosta pokazuje, jak odróżnić prawdziwy sygnał od medialnego hype’u i emocji.
Linki w sekcji powyżej są partnerskie (Allegro Share). Jeśli kupisz książkę z mojego linku, wesprzesz podcast — ale Tobie to nie zwiększy ceny. #współpracareklamowa